Przysmaki dla kotów – czy potrzebne?

Przysmaki dla kotaKoty jak ludzie – lubią być rozpieszczane. Czasami musimy kota zabrać do weterynarza czy podać jakiś lek i chcemy mu jakoś wynagrodzić związany z tym stres albo… najzwyczajniej w świecie chcemy mu sprawić radość – dobrym rozwiązaniem jest tutaj dodatkowa porcja zabawy, ale nie zawsze kot jest nią zainteresowany w danym momencie. Ponadto wybieranie przysmaków z kul na przysmaki czy zabawek edukacyjnych potrafi dać zajęcie na kilka godzin i to zgodne z naturalnym jego zachowaniem związanym z poszukiwaniem jedzenia. Tak jak my, nasze futrzaki lubią czasami coś nie do końca idealnego dietetycznie, ale stanowiącego ogromną przyjemność dla podniebienia – i wszystko jest w porządku, jeśli to jest tylko mały dodatek, a nie podstawa diety.

Na rynku jest ogromny wybór przysmaków dla naszych mruczków – starajmy się jednak wybierać te najwyższej jakości składające się z mięsa (ewentualnie z drobnymi dodatkami jak np. siemię lniane czy żurawina) oraz produkowane metodą suszenia w niskich temperaturach (wtedy mięso nie traci cennych witamin) lub liofilizacji (suszenie sublimacyjne). Wśród szczególnie wartych uwagi znajdziemy m.in. Animonda Cat Snack, Dokas, Przysmaki Thrive czy Cosma Snackies.

Pamiętajmy jednak – przysmaki dla kota to ma być drobny dodatek a nie podstawa diety. Zwykle są to niskotłuszczowe produkty (a kot powinien brać z tłuszczu mniej więcej tyle kcal co z białka), a do tego bez dodatku witamin i minerałów (w szczególności wapnia równoważącego poziom fosforu) – dlatego przysmaki nie powinny stanowić więcej niż 5% dziennej porcji (w kcal), co zwykle pokrywa się z dawkowaniem podawanym przez producenta; ponadto podając przysmaki musimy wliczyć je w dzienny bilans pokarmowy i odpowiednio zmniejszyć ilość karmy – w przeciwnym razie po dłuższym czasie kot może po prostu zacząć tyć (szczególnie niebezpieczne są tu przekąski zawierające węglowodany – zboża czy ziemniaki: koty tyją od nich jeszcze szybciej niż ludzie, gdyż są bezwzględnymi drapieżnikami, których metabolizm nastawiony jest na dobre przetwarzanie białka i tłuszczu – tak natura zaprogramowała je tysiące lat temu i stosunkowo krótkie zamieszkiwanie w naszych domach nie zmieniło tego). Oczywiście jeśli dysponujemy piekarnikiem z termoobiegiem, to sami możemy spróbować wysuszyć małe kawałki chudego mięsa (tłuszcz szybko się psuje – dlatego wybieramy chude), ale wymaga to suszenia go przez 8-12 godzin w temperaturze 40-60 stopni (pamiętajmy, że taki przysmak jest mniej trwały niż przysmaki liofilizowane, gdyż są one lepiej odwodnione).

Przysmak dla kotaDrugi rodzaj przysmaków, który może czasami okazać się zbawienny, to sosy (np. Miamor) lub np. pasta wątrobowa czy serowa – jeżeli chcemy kotu podać jakieś lekarstwo czy np. kotek jest chory – ma słaby apetyt i nie chce jeść karmy, którą normalnie lubi, to takie sosy dobrze nadają się jako nośnik dla laków, a także bardzo podnoszą atrakcyjność „dania”, gdy znajdą się na jego powierzchni. Tylko uwaga – nie można podawać ich zbyt dużo (tu znowu należy przeczytać zalecenia producenta). To dobre rozwiązanie w sytuacji, gdy chcemy kota nakłonić do jedzenia (lub połknięcia leku), gdyż często pozwala w bezstresowy sposób przekonać do współpracy (metody siłowe przy kotach to ostateczność, gdyż wiążą się ze stresem, a ten dla kotów jest bardzo zły i potrafi prowadzić do różnych schorzeń – w szczególności układu moczowego).

Kocie-ABC.PL

Dodaj komentarz