Kot potrzebuje wody

Kot pije wodęKoty, chociaż wywodzą się z terenów ubogich w wodę, potrzebują tego życiodajnego płynu do prawidłowego funkcjonowania i to w niemałych ilościach. Szacuje się, że na każdą 1kcal zjadanego pożywienia kot powinien wypić 1ml wody – dla dorosłego kota przekłada się to zwykle na 40-60ml na 1kg masy ciała, bo takie też jest zapotrzebowanie na kalorie mruczka, który spędza czas tylko lub głównie w naszym domu (kocięta potrzebują kilkukrotnie więcej energii na 1kg masy ciała). W naturze głównym źródłem wody dla kotów jest pożywienie – wilgotność kocich ofiar waha się na poziomie 72-78% , a dodatkowo koty jeżeli napotkają źródło wody ocenionej przez nie jako dobra, też piją – choć znacznie mniej niż np. psy. Jak to się przekłada na codzienne karmienie i pojenie naszego pupila?

Jeżeli podajemy tylko karmę mokrą, której wilgotność zwykle oscyluje w granicach 78-84% (lub mieszanki BARFowe), kot otrzymuje większość potrzebnej wody wraz z pożywieniem – pomimo tego musi mieć zapewniony dostęp do czystej świeżej wody. A jeżeli kot je tylko lub głównie karmę suchą? Wtedy szczególnie mocno musimy zadbać o to, aby wypił brakującą wodę, a zwykle nie jest to łatwe, bo koty z natury mało piją – na terenach skąd pochodzą woda jest raczej luksusem, więc są przystosowane do pobierania wody głównie z pokarmu. Jeżeli kot nie otrzyma odpowiedniej ilości wody, zaczyna zagęszczać mocz – wtedy po pewnym czasie zaczynają się tworzyć kamienie (nawet idealne pH moczu zda się na niewiele, jeśli nie będzie odpowiedniego płukania dróg moczowych), a dodatkowo odwodnione organy (szczególnie nerki) zaczynają gorzej pracować – to z kolei może prowadzić do sytuacji groźnych dla życia, a w mniej drastycznych przypadkach – do chorób przewlekłych.

Jest wiele sposobów, które mogą pomóc w nawodnieniu kota – niemniej jednak najłatwiejszym jest podawanie mokrej karmy. Dla przykładu kot o wadze 4kg potrzebuje zjeść ok. 200g dobrej karmy mokrej (załóżmy wilgotność 80%) lub 60g dobrej karmy suchej (optymistycznie załóżmy wilgotność 10%). W przypadku karmy mokrej otrzyma wraz z jedzeniem 160ml wody – w przypadku karmy suchej otrzymałby teoretycznie 6ml (czyli aż o 154ml mniej!), ale w praktyce nie otrzyma nic, gdyż błonnik zawarty w karmie wpija wodę jeszcze z organizmu – w ten sposób pęcznieje i wychodzi z kałem tworząc balast (przez nerki z tej wody nie przejdzie ani kropla!).

Poidełko dla kotaCo więc robić, aby kot jedzący tylko suchą karmę miał szansę się odpowiednio nawodnić? Podstawą jest ciągła dostępność misek z dobrej jakości niskozmineralizowaną wodą (np. woda źródlana dla niemowląt lub przefiltrowana woda z kranu). Ale nie liczmy, że nasz mruczek rzuci się i wypije całą miseczkę, bo koty z natury nie lubią pić (bywają pewne wyjątki, jednakże u przeciętnego kota duże spożycie wody bywa objawem chorób takich jak cukrzyca czy niewydolność nerek).

Jakie są inne sposoby do zachęcenia kota do picia? Pomocne są tutaj wszelkiego rodzaju poidła dla kota i fontanny – płynąca woda jest dla większości kotów znacznie bardziej atrakcyjna niż woda stojąca; jest to zakodowane w kocim umyśle, gdyż w naturze woda płynąca zwykle jest czyściejsza i mniej skażona bakteryjnie niż stojąca (ewolucja kotów trwała tysiące lat i fakt mieszania z nami oraz jedzenia pożywienia innego niż w naturze przez ileś lat nie zmienia kociego metabolizmu); niejeden opiekun doświadczył tego na własnej skórze w postaci „przyjemności” trzymania słuchawki prysznicowej (i to w środku nocy), żeby kot się choć trochę napił, bo „woda z miski jest fuj”! Aczkolwiek niektóre koty lubią wodę stojącą, jednakże musi ona się znajdować w dużych naczyniach – ogromne misy czy wazony lub garnki cieszą się zainteresowaniem niejednego kota.

Kolejny sposób na zachętę do picia to wrzucanie do misek zabawek, kostek lodu czy dolewanie odrobiny rosołu (gotowanego bez przypraw i warzyw) lub kociego mleka (zwykłe krowie ma dużo laktozy i u wielu kotów powoduje problemy jelitowe). A jeżeli mamy kota-uparciucha, który za nic nie wypije ani kropli? Pozostaje karmienie samą mokrą karmą i to najlepiej z dolaną jeszcze odrobiną wody.

Owszem, można kota poić siłowo (np. strzykawką), ale dla większości kotów to ogromny stres, który może prowadzić do wielu poważnych chorób – w tym niezatorowego idiopatycznego zapalenia pęcherza, więc skutki uboczne mogą być większe niż korzyści. Dlatego to jest ostateczność (tak jak nawadnianie kota kroplówkami podskórnymi w przypadku silnego odwodnienia, o które u kota dość łatwo z racji jego małej masy).

Niektórzy producenci karm suchych stosują w swoich produktach mocno podniesiony poziom chlorku sodu (sól kuchenna), gdyż sód pobudza pragnienie – niestety, zwykle i tak jest to niewystarczające samo w sobie do właściwego nawodnienia kota, a dodatkowo wysoki poziom sodu może po dłuższym czasie wpływać niekorzystnie na organizm – szczególnie nerki (równowaga elektrolityczna pomiędzy różnymi pierwiastkami w organizmie kota jest bardzo ważna – w celu jej sprawdzenia najlepiej wykonać pełny jonogram z krwi, co naprawdę warto zrobić choć raz na rok czy dwa).

Fontanna dla kotaNiemniej jednak najlepiej jest przekonać się do karmienia kota pokarmem zbliżonym do naturalnej kociej diety, czyli bogatym w wodę; większość kotów woli mokre karmy – chyba, że od małego znały tylko chrupki, to wtedy zwykle potrzebują czasu na przekonanie się, że to coś mokre w misce jest również jadalne (kot je tylko to, co mama lub my przedstawimy mu jako jadalne, przy czym najłatwiej taką wiedzę przyswaja jako kociątko).

Czasami słyszy się, że chrupki czyszczą zęby i wiele osób z tego powodu wybiera je zamiast mokrej karmy – niestety jest to mało efektywne z racji tego, że kot nie gryzie chrupek, a tylko je łupie górną powierzchnią, ponieważ jego zęby tną jak nożyce góra-dół (a więc nie ma żucia, czyli tarcia pokarmu o powierzchnię zębów przy ruchach bocznych), lecz wyszarpywania kawałków mięsa i łupania kości takich, żeby dało się przełknąć (ważne: nigdy nie podajemy kotu gotowanych kości, gdyż po ugotowaniu kości stają się twardsze i łupią się na niebezpieczne dla kota kawałki o ostrych krawędziach, które mogą zranić np. jelita); badania Westona A. Price’a i później Ralpha Steinmana wykazały, że pożywką dla bakterii w jamie ustnej są przede wszystkim węglowodany i to właśnie ich nadmiar w diecie stanowi największy problem dla zębów (także ludzkich) czy plagi otyłości.

Dlatego naprawdę warto zainwestować w karmę mokrą z odpowiednio dużą ilością białka i tłuszczu, a małą węglowodanów oraz dobrej jakości wodę (niskozmineralizowaną i bez zapachu chloru, który koty skutecznie odstrasza) – w taki sposób zwiększamy szanse naszego ulubieńca na zachowanie zdrowia na długie lata.

Kocie-ABC.PL

Bibliografia:

  • Feeding your cat (Lisa A. Pierson, DVM),
  • Why Do So Many Domestic Cats Have Chronic Kidney Failure? (Karen Becker, DVM),
  • Untersuchung zum Einfluss der Proteinqualität und –quantität im Futter auf die Harnzusammensetzung bei der Katze (Dr med. Vet. A. Schulz),
  • The carnivore connection to nutrition in cats (Debra L. Zoran, DVM, PhD),
  • Natascha Wille, Backyard Predator,
  • Feline Nutrition – Water Requirements (Max’s House Animal Rescue).

Dodaj komentarz