Wiosna w kocim życiu

siatka_dla_kota

Wiosna, a szczególnie marzec, kojarzy się wielu ludziom z kocimi godami – o temacie sterylizacji i kastracji było już kilka słów w tym materiale. Ale wiosna to nie tylko kocie zaloty – to także świetna okazja,  aby popracować nad czymś bardzo ważnym dla kociego zdrowia (i psychicznego, i fizycznego) – mianowicie nad umożliwieniem kotu kontaktu ze światem zewnętrznym w bezpieczny sposób.

Koty to stworzenia bardzo ciekawskie – w naturze przemierzają spore tereny, a ich bardzo wrażliwe zmysły ciągle poznają nowe dźwięki i zapachy. Zamknięte w domu i pozbawione nowych doznań dźwiękowych i zapachowych z czasem robią się sfrustrowane, apatyczne i nieszczęśliwe, czego efektem bywa przesypianie całego dnia z pobudką jedynie na jedzenie, pójście do kuwety i czyszczenie futerka (a i to z czasem zaniedbują). Z drugiej strony na zewnątrz czeka na kota wiele zagrożeń – nie tylko tych naturalnych w postaci większych drapieżników czy chorób (w tym nieuleczalna białaczka), ale też w formie zagrożeń związanych z ruchem ulicznym czy osobami, które znęcają się nad kotami (jest to przestępstwem i powinno być zgłoszone Policji – ale nawet srogie ukaranie sprawcy nie przywróci zdrowia naszemu mruczkowi), a także zjedzeniem np. zatrutego gryzonia, który jeszcze żyje, ale już truciznę połknął (niejeden kot już tak stracił życie).

Jak więc zapewnić naszemu pupilowi kontakt z tym, co za oknem, ale bez narażania jego zdrowia i życia? Jest kilka rzeczy, które możemy zrobić:

  • spacery na smyczy – może początki są trudne, ale warto się pomęczyć, aby nauczyć kota chodzenia w szelkach (szczególnie dobrze sprawdzają się pełne przypominające trochę kamizelkę); podczas spacerów należy zwracać uwagę, aby nie dopuścić do złapania naszego mruczka przez np. psa – dlatego spacerujemy obserwując nie tylko kota, ale też i otoczenie: jeśli zobaczymy zagrożenie, to od razu bierzemy kota na ręce nie czekając na rozwój sytuacji, bo możemy nie zdążyć zareagować; ponadto trzeba zwrócić uwagę, aby szelki nie były zbyt luźno zapięte (kot wyśliźnie się); dobrze jest też kota zaczipować, a na szyi zapiąć obróżkę samoodpinającą z adresem – wtedy nawet jeśli kot się jakimś sposobem uwolni, będzie łatwiej znalazcy zwrócić zwierzaka do opiekuna; obróżek stałych raczej unikamy, bo przy odrobinie pecha kot może na niej zawisnąć np. na gałęzi i się udusić.
  • osiatkowane okno oraz osiatkowany balkon – koty nie czują lęku wysokości i nie potrafią latać, a na widok przelatującego ptaka w mgnieniu oka potrafią wyrwać się z błogiego snu i skoczyć – niestety kocie upadki kończą się bardzo często tragicznie (czasami śmiercią, a czasami trwałym kalectwem – czy to z racji wysokości, czy upadku np. na wystający pręt lub wpadnięcia pod samochód podczas ucieczki w szoku po upadku); ważne jest tutaj dobranie siatki dla kota odpowiedniej do rozmiarów i temperamentu (czasami wręcz konieczny jest zakup krat stalowych, bo kot jest bardzo duży i silny) oraz odpowiedni jej montaż (kołki są inne do elewacji ocieplanej, inne do pustaków itd.) – nawet najbardziej solidna siatka nie spełni swojego zadania, jeśli będzie źle zamocowana; ponadto zawsze przed wypuszczeniem kota należy zerknąć, czy nie widać uszkodzeń siatki lub zamocowań; siatki miękkie delikatne mocujemy zawsze luźno (zresztą zwykle producenci wspominają o tym w instrukcji montażu).
  • zabezpieczone okno uchylne – nie wolno lekceważyć problemu pozostawiania kota samego przy uchylonym oknie: ciekawski kot stanie na tylnych łapkach i będzie próbował wyjść na zewnątrz – z dużym prawdopodobieństwem skończy się tym, że jego szyja utknie w szczelinie jaką tworzy okno z framugą: jeśli zauważymy to szybko, może uda się kota uratować (aczkolwiek może dojść do niedotlenienia mózgu i kot będzie kaleki), natomiast jeśli potrwa to kilkanaście minut lub więcej, to kot prawdopodobnie umrze dusząc się w takie okiennej pułapce.

Wiele osób już straciło swoje koty wypuszczając je bez opieki czy też pozwalając siedzieć kotu na niezabezpieczonym oknie albo balkonie albo zostawiając uchylone okno. Uczmy się na błędach innych i nie narażajmy naszych zwierzaków na niepotrzebne cierpienia lub wręcz utratę życia, ale też nie zamykajmy kotów w domowym więzieniu bez dostępu do bodźców z zewnątrz i bez możliwości wygrzewania się na słońcu inaczej niż tylko przez szybę. Jeżeli chcemy sami zabezpieczyć np. balkon, ale nie możemy pozwolić sobie na wiercenie otworów, to są w sprzedaży też specjalne wsporniki, których długość można regulować wg potrzeb – w ten sposób stworzymy zabezpieczenie, które w każdej chwili można zdjąć i nie pozostawi śladów. W niektórych przypadkach pomocne moga okazać sie drzwiczki dla kota. Osiatkowanie okna nie jest trudne, ale jeżeli nie jesteśmy pewni swoich umiejętności, to warto skorzystać z usług wyspecjalizowanych firm – niektóre oferują panele na wymiar gotowe do zamontowania w oknach nie wymagające wiercenia, co jest szczególnie ważne w przypadku np. wynajętych mieszkań, gdy nie mamy zgody właściciela na zrobienie otworów w murze.

Kocie-ABC.PL

Dodaj komentarz