Rośliny w domu – czy są groźne dla kota?

Trawa dla kotaWiele roślin, które ludzie lubią mieć w domu, może okazać się groźne dla kota – jedne spowodują „tylko” silne wymioty, a inne mogą zabić kota w bardzo krótkim czasie. Można pomyśleć „ale chwila – przecież koty mają instynkt, dlaczego więc zjadają niebezpieczne rośliny?”. Tak, koty maja dobry instynkt, a do tego rośliny trujące zwykle mają gorzki sok (koty nie lubią gorzkiego smaku – od razu leci im piana z pyszczka, co można zauważyć przy podawaniu im niektórych leków). Z drugiej jednak strony koty mają nawyk skubania trawy, której głównym zadaniem jest oczyszczanie przewodu pokarmowego (sok z trawy ma wprawdzie trochę minerałów i witamin, ale jest to mała ilość). Dlatego jeśli nasz mruczuś poczuje to, co my nazywamy „coś mi leży na żołądku” lub „mam mdłości”, będzie chciał skubnąć trawkę w celu usunięcia problemu (instynkt tworzony przez naturę w ciągu tysięcy lat nie zanika od mieszkania w ciepłym domu przez kilka czy nawet kilkanaście lat).

Często czyta się, że wystarczy podawać pastę odkłaczającą czy specjalne chrupki, a wtedy trawa dla kota nie jest potrzebna. Nie do końca tak jest – o ile w kwestii włosów zalegających w układzie pokarmowym zwykle takie produkty są skuteczne, o tyle w przypadku połknięcia jakiegoś przedmiotu czy mdłości spowodowanych np. podwyższonym mocznikiem nie pomogą ani trochę – wtedy mamy spore prawdopodobieństwo, że kot albo sięgnie po inne rośliny, albo np. sznurówki czy nitki, które mu się z trawą kojarzą. Dlatego niezależnie od stosowania różnych preparatów, dobrze jest umożliwić kotu stały dostęp do trawy – nie polecam tu takiej wykopanej pod domem (mogą na niej być chemikalia, odchody różnych zwierząt przyniesione np. z deszczówką). Dobrym rozwiązaniem jest wysianie np. jęczmienia, który ma dość delikatne źdźbła – dla tych, którzy szukają wygodnego rozwiązania, stworzono np. Gimpet Hy-Grass, gdzie oprócz nasion jest specjalne podłoże z hydrożelem: wystarczy raz podlać i poczekać 4-5 dni na piękną soczystą trawkę.

Dla kotaCzy jeśli kot ma dostęp do trawy, to można w domu trzymać dowolne rośliny i spać spokojnie? Niezupełnie. Kotom – szczególnie małym – zdarza się z nudów czy ciekawości skubać rośliny, dlatego tych mocno toksycznych nie powinniśmy trzymać w miejscu, do którego ma dostęp nasz pupil. Wykaz roślin wraz ze zdjęciami oraz podanym stopniem toksyczności można znaleźć np. tutaj. Nie musimy jednak całkowicie rezygnować z roślin w domu – jest wiele tych przyjaznych kotom, które nawet zjedzone im nie zaszkodzą, a niektóre mogą wyjść na zdrowie, a przy okazji cieszą nasze oczy – wśród nich jest kocimiętka, mięta, melisa, szałwia czy oregano, które mogą nam się przydać w kuchni; również storczyki, fuksje, lawenda, papirusy (szczególnie odmiany o delikatnych listkach), bambus (nie mylić z „Lucky Bamboo”, który tak naprawdę jest odmianą draceny, dokładniej jest to Dracena Sandera) oraz zielistka będą dobre. W razie wątpliwości dobrze jest zapytać swojego lekarza weterynarii, czy dana roślina jest bezpieczna dla kota.

I na koniec taka uwaga: nawet bezpieczne rośliny, jeśli będą stały w zadymionym pomieszczeniu, mogą stać się toksyczne dla naszego pupila. Dzieje się tak dlatego, że wiele roślin – w tym papirus – dobrze ściąga zanieczyszczenia z powietrza – o ile generalnie jest to pożyteczna rzecz, bo oczyszcza powietrze w mieszkaniu, o tyle dla naszego kociaka może być to zabójcze w przypadku zjedzenia skażonej rośliny (nikotyna jest dla kotów – podobnie jak kilka innych substancji zawartych w dymie).

Kocie-ABC.PL

Jedna myśl nt. „Rośliny w domu – czy są groźne dla kota?

  1. Pingback: Kiedy kotu wypada sierść, zakłaczenie

Dodaj komentarz